Dlaczego ludzie uzależniają się od alkoholu ?
To pytanie nurtuje wielu. Także naukowców. Do dziś nie znaleziono wyczerpującej odpowiedzi. Zarówno badania, jak i życie pokazują jednak, że
problemy z piciem
mają podłoże biologiczne, psychologiczne, jak i społeczne. Jak to rozumieć ?
Podłoże biologiczne uzależnienia
oznacza m.in. to, że częśc ludzi posiada wysoką, naturalną tolerancję na alkohol
. Ponieważ mogą oni pić dłużej i więcej - bez odczuwania negatywnych konsekwencji - zwykle rzeczywiście piją dłużej i więcej. Alkohol
zaś, jako związek chemiczny, ma więcej "czasu i okazji" by podstępnie stawac się niezbędnym elementem życia. U osób z wysoką, naturalna tolerancją alkohol wywołuje także dłużej i intensywniej pozytywne doznania, które - co tu dużo mowić - także wiażą z alkoholem, i bez których coraz trudniej żyć.
Podloże psychologiczne uzaleznienia
to zespół okreslonych cech oraz sytuacji, które zwykle utrudniają nam życie, a których można w "cudowny" sposób pozbyć się (na krótko !!!) używając alkoholu
. Możemy wśród czynników tych wymienić np. nieśmiałość, niskie poczucie wartości, tendencje do reagowania lękiem, wygórowane i nierealistyczne oczekiwania wobec ludzi i życia, podatnośc a stres, obniżony nastrój, trudną sytuację życiową, samotność itd. Cechy te powodują, że bardzo latwo osobie jeszcze "normalnie" używającej alkoholu
dostrzec (świadomie lub nie), że "kiedy się napije - jest lepiej". Nie jest już nieśmiała, mniej się denerwuje, nie boi się etc. etc. W sposób naturalny sięga więc po alkohol coraz cześciej, albo przynajmniej zawsze wtedy, kiedy jej psychologiczna sytuacja jest "niewygodna". Picie alkoholu
staje się niepostrzezenie niezwykle ważne, bo wiaże się z okreslonymi korzyściami; bo pomaga radzić sobie z czymś, z czym inaczej radzić sobie nie potrafię.
Podłoże społeczne uzależnienia
to po prostu specyfika kultury w jakiej zyjemy, tradycje, nawyki, warunki - wszystko to, czego uczymy się i doświadczamy żyjąc między ludźmi. To jakość naszych kontaktow z innymi, lub ich brak. Jednym z podstawowych czynnikow społecznych "pomagających" się uzależnić
jest też np. ogolne przyzwolenie na używanie alkoholu
właściwe zawsze i wszedzie; jest kultywowanie przekonania, że "mężczyzna musi się napić". Czynnikiem takim może być także to, że młody człowiek uczy się w domu rodzinnym zasady "na nerwy - pięćdziesiątka" lub często spotykany, swoisty przymus, stosowany w środowisku pracy, a wyrażający się hasłem: "jak się nie napijesz - jesteś kapuś" itd.
To tylko najprostsze i najbardziej ogólne przykłady pokazujące co - w znaczący sposób - wpłynąć może na fakt, że tzw.
"normalne picie"
w pewnym momencie zaczyna być problemem i żyć własnym życiem. Historia osób
uzależnionych
pokazuje, że bardzo często w pewnym momencie ich życia spotkały się razem wszystkie trzy grupy opisanych czynników, tworząc dobry grunt dla rozwoju choroby. Prawdą jest też , że nie musza pojawić się one wszystkie, by doszło do
uzależnienia
. Wśród
alkoholików
spotyka się np. osoby, które z natury źle znosiły
alkohol
, a mimo to rozwinęła się u nich choroba.
Piszemy o tym wszystkim, gdyż bardzo często osoby uzależnione pytają siebie i innych: "Dlaczego ? Jak do tego doszło ?" Podkreslmy więc raz jeszcze - ostatecznej i pełnej odpowiedzi nie znamy. Wiemy natomiast, że opisane wyżej czynniki mają swój znaczący wpływ na
rozwój choroby
.
Pamiętaj jednak, że dzisiaj, kiedy doświadczasz już poważnych problemow wywolanych piciem - nie warto marnować energii na rozważania pod haslem "dlaczego ?".
Pytanie na dzis dla Ciebie brzmi: "Co robić, by poradzić sobie problemami, jakich dzisiaj, tu i teraz doświadczam ?"
Iwona Kołodziejczyk
psycholog, psychoterapeuta
certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień i współuzależnienia
certyfikowany specjalista zapobiegania przemocy